z dnia: 05.10.2017


W branży drogowej oraz wśród osób zajmujących się zrównoważoną mobilnością pojęcie
,,woonerf" nie jest niczym nowym.  Pierwsze inwestycje tego typu w Łodzi udowodniły,
że taki sposób projektowania ulic jest mile widziany przez okolicznych mieszkańców.
Gorzej z samą nazwą, z której zaakceptowaniem (nie wspominając o poprawnym
wymówieniu) wiele osób ma duży kłopot.
















Choć sam woonerf czy też  ,,podwórzec miejski" często pojawia się w artykułach
prasowych i różnego rodzaju opracowaniach, to do dnia dzisiejszego nie chce dać się
polubić polskim uszom.  W 2017 r. zgłoszono nawet do Łódzkiego budżetu
obywatelskiego  projekt na. wymyślenie nowej nazwy dla woonerfu. Nowej czyli takiej,
która by oddawała ideę podwórców, byłaby miła dla ucha i przede wszystkim własna -
czyli mająca źródło w języku polskim. Zanim jednak wrócimy do konkursu na nazwę
cofniemy się do roku 2013 i momentu, w którym pierwszy raz pojawił się wrogo
brzmiący woonerf.


2013


Kiedy prace nad koncepcjami woonerfów dla przebudów kilku łódzkich ulic były na
ukończeniu, równolegle do nich trwały prace nad stroną www (obecnie zawieszoną).
W założeniu strona miała w łatwy i przejrzysty sposób tłumaczyć czym są woonerfy, do
czego służą i dlaczego są tak bardzo różne od tego co jest znane mieszkańcom polskich
miast. Niewiele brakowało by słowo woonerf w ogóle nie zostało użyte(!). Już wtedy
zastanawiano się nad jakimś polskim odpowiednikiem, który by mógł od razu stać się
,,znakiem firmowym" tego typu projektowania ulic. Rozwiązanie podsunął dr hab. inż.
Andrzej Zalewski z Politechniki Łódzkiej, który prowadził dla studentów architektury
zajęcia z inżynierii transportu. Jak sam przyznał, również borykał się z trudnym do
przetłumaczenia charakterem woonerfu dlatego zaproponował ,,podwórzec miejski".  
Na potrzeby strony www również użyto zwrotu podwórzec miejski jednak w
ostatecznym rozrachunku przed publikacją witryny zdecydowano się jednak na dodanie
słowa woonerf.  Dlaczego?


Przede wszystkim woonerf to zjawisko istniejące już na świecie właśnie pod taką
nazwą.  Opisuje ono bardzo specyficzny sposób projektowania ulic, gdzie należy spełnić
różne kryteria bezpieczeństwa dla osób pieszych. Sam podwórzec miejski nie miałby
sensu, gdyby nie poprzedzałoby go słowo woonerf wskazujące do czego ,,podwórzec" by
się odnosił.


Czy woonerf mógłby funkcjonować zatem jako ,,strefa zamieszkania"? Teoretycznie tak -
analogicznie jak funkcjonuje w języku angielskim ,,home zone". Jednak słowo ,,strefa
zamieszkania" jest bardziej kojarzone ze znakiem drogowym D-40* o takiej samej
nazwie, niż z tym co się powinno kryć za samą ideą takiej strefy. Podobnie wszelkie
pojęcia orbitujące w pobliżu ,,ulic do życia" czy ,,ulic przyjaznych dla mieszkańców" nie
oddawały jednoznacznie ducha woonerfów, no i były zbyt długie by mieć większy sens
,,promocyjny".


Ostatecznie zdecydowano się na źle brzmiący woonerf ponieważ. jego dziwaczność dla
polskiego oka i ucha mogła być skutecznym wabikiem zachęcającym do sprawdzenia, co
się pod takim terminem kryje. Woonerf był też zwięzły, krótki i niedający się pomylić z
żadnym innym słowem. A że mógł wzbudzać pewną kontrowersję? Liczono trochę, że
tak się stanie.


2017


Obecnie, kiedy w Łodzi oddawany jest do użytku kolejny woonerf, z reguły jednym z
pierwszych komentarzy na portalach społecznościowych jest zarzut, że na siłę używa się
obcego słowa a nie korzysta z rodzimych zasobów. Debata, która się przetoczyła przez
wszelkiego rodzaju fora nie spowodowała choćby minimalnego oswojenia się z
woonerfem. Gorzej, że część internautów zaczęła interpretować woonerf, jak by to był
kolejny sposób (po ulicy, alei, etc. ) na nazwanie drogi w mieście czyli np. Woonerf 6
Sierpnia, a nie ulica 6 Sierpnia. Inni wskazywali, że skoro piesi mogą po takim
woonerfie chodzić po całej szerokości ulicy, to jest to deptak - co znowu wskazuje na
konkretny sposób użytkowania (dostępnej tylko dla pieszych, tymczasem po woonerfie
mogą jeździć pojazdy mechaniczne). Mało kto próbował zagłębić się w samo zjawisko.


wymyślić woonerf na nowo


We wrześniu 2017 r. skończyła się pierwsza tura głosowania na nowe zwroty, które
mogłyby zastąpić woonerf. Cytując pomysłodawcę konkursu na zmianę nazwy:


(...) Projekt był na zmianę nazwy. Ta nazwa mi się nie podoba, uważam ją za brzydką,
niepolską. Może jednak łodzianie ją lubią i uważają, że jest fajna, w związku z tym ja -
poza swoimi pomysłami - zgłoszę też do plebiscytu nazwę woonerf, żeby się nie okazało
przypadkiem, że "lekarstwo będzie gorsze niż choroba" - mówi pomysłodawca projektu,
Jakub Hubert (...)


Należy też przytoczyć kilka nazw, które pojawiły się w ramach konkursu: ,,chodziniec",
,,dreptak", ,,zacisze**", ,,potupajek" (sic!) i zastanowić się, czy rzeczywiście lekarstwo nie
będzie gorsze od choroby. Choć jeszcze nie wiadomo czym łodzianie ochrzczą nowe
woonerfy, należy przypomnieć losy innej nazwy również wybranej w konkursie, który
odbył się w Łodzi i dotyczył określenia dla dworca tramwajowego przy ul. Piotrkowskiej. 
Pomimo tego, że wygrał zwrot ,,przesiadkowo" mieszkańcy i tak wolą korzystać z
nieformalnej nazwy ,,stajnia jednorożców".  Pytanie czy tak samo będzie z woonerfem?
Być może kiedy zjawisko się upowszechni, zniknie jedno ,,o" i woonerf stanie się po
prostu wonerfem i dołączy do innych dawniej obcych słów jak: telefon, komputer,
tramwaj, dach, plac czy pasaż.


Niezależnie od tego jakie będą losy ,,polskich woonerfów" my przypominamy:












*Strefa Zamieszkania - znak ten jest ściśle powiązany z woonerfem - bez jego
zastosowania, ulica nie będzie mogła mieć dopuszczonego ruchu pojazdów
mechanicznych przy jednoczesnym zachowaniu pierwszeństwa osób pieszych. Więcej
dowiesz się tutaj.


**Zacisze - jako ciekawostkę należy przytoczyć, że jeden z łódzkich woonerfów powstał
właśnie na ulicy. Zacisze zlokalizowanej we wschodniej części śródmieścia. Jak
wygląda woonerf na ulicy Zacisze dowiesz się tutaj.
 
Pierwszy w Polsce portal poświęcony tworzeniu ulic przyjaznych mieszkańcom




menu    |  aktualności/archiwum   |   woonerf?   |  jak to zrobić?   |   przykłady ze świata   |  woonerfy w Łodzi   |   kalendarium      
twój woonerf w budżecie obywatelskim   |   kontakt/współpraca
Woonerf - czy to nie brzmi dobrze?




strona główna
powrót do aktualności
Woonerf pochodzi z języka niderlandzkiego i wymawia się ,,wonerf". Nie wunerf ani tym
bardziej łunerf.